Prezydent drużyny piłkarskiej Barcelona Guayaquil na niedawnej konferencji prasowej przedstawił ostatni transferowy hit na rok 2011. Z pomocą bogatego sponsora sprowadził do klubu wizerunek Matki Boskiej Bolejącej, Virgen Dolorosa. Ma ona pomóc drużynie, najpopularniejszej i najbardziej utytułowanej w kraju ponownie powrócić na podium, które ostatnimi czasy trochę umknęło. Krewcy kibice wygrażają prezydentowi, że ten wydaje bez sensu pieniądze na obrazki, zamiast tego powinien kupić wartościowych graczy, bo przecież Matka Boska goli strzelać nie będzie! Na swoje usprawiedliwienie, prezydent drużyny, powtarza, że Bolejąca Panienka nie ma strzelać goli ale pomóc w ich zdobywaniu zawodnikom chroniąc ich przed klątwą rzuconą przez czarownika – Brujo, wynajętego przez którąś z konkurujących drużyn. Ślady brujerizmo wymierzonych przeciwko drużynie z Guayaquil odnalazł klubowy ogrodnik podczas podlewania murawy, o czym przerzegnawszy się, niezwłocznie poinformował włodarzy klubu z największego miasta w kraju.
Wielka jest moc przesądów. Albo wiary. To już jak kto woli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz