Oto tropikalna zgnilizna...bezustanne chlanie i żadnego seksu - osunął się na krzesło - doprowadza mnie to do szaleństwa...zeświruje tu! - Hunter S. Thompson
poniedziałek, 28 marca 2011
Pożegnanie.
Zacząłem kojarzyć lokalnych kieszonkowców z widzenia i spotykać w kółko tych samych ludzi na ulicach. Najwyższa pora pożegnać Quito. Wracam do swojej nicości.
tzn do PL wracasz czy jeszcze gdzie indziej ?
OdpowiedzUsuńw Quito byłem tylko na 2 tygodnie, zatem oznacza to, że wracam "do siebie" na południe. do czerwca się nie ruszam z Ekwadoru.
OdpowiedzUsuń