niedziela, 13 lutego 2011

Na walentynki.

Już zapomniałaś, już nie piszesz, że tęsknisz. Już wogóle nic nie piszesz. Może to i lepiej, mam inne problemy, inne zmartwienia. Walczę z biegunką, to takie częste w tropikach. To mnie zajmuje, pochłania i wyniszcza. I tylko czasami wieczorami jak próbuję zasnąć spocony, tak sobie myślę i wtedy mi trochę smutno. Ale szybko przechodzi bo znów mi się srać chce i znów biegnę do śmierdzącego kibla. I te wszystkie głupoty odchodzą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz