Jestem emocjonalnie niestabilnym, rozedrganym dupkiem. Melancholia, weltschmerz , bezsenność, reisefieber, to wszystko nawiedza mnie w tych dniach ostatnich. Kurwa, dosięgło mnie nawet tutaj, na równiku. Jak mnie odnalazła ta szemrana banda starych znajomych? Hej przygodo, to by było na tyle.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz